[Prosimy o nadsyłanie pytań w sprawach imigracyjnych na adres biura Pani Marii Krajewskiej, listownie: Maria Krajewska, CONSULTOR INC., 120 Carlton Street, Suite 206, Toronto, ON, M5A 4K2; faksem: (647) 723-0522; lub e-mailem: maria@krajewska.com].
NIEDŹWIEDZIA PRZYSŁUGA
Czy powierzyłbyś swoje serce chirurgowi plastycznemu? Albo pielęgnację ogrodu, kwiaciarce z kiosku? Czy twój zegarek naprawi mechanik samochodowy?
Przeglądając ostatnio różne strony internetowe natrafiłam na artykuł, w którym autor zadawał następujące pytanie: Czy powierzyłbyś swoje serce chirurgowi plastycznemu? Albo pielęgnację ogrodu, kwiaciarce z kiosku? Czy twój zegarek naprawi mechanik samochodowy? Czy stronę internetową może zrobić projektant wnętrz? Ja parę miesięcy temu na łamach Przeglądu pytałam, czy dałbyś się zoperować znachorowi?
Większość z nas odpowie pewnie „nie”. Niektórzy pewnie by się oburzyli i powiedzieli: „chyba pani żartuje”. A jednak sprawy imigracyjne powierzamy często osobom, które nie mają o tych sprawach pojęcia, albo osobom, które nie są do tego uprawnione. Zacznę od osób, które nie zajmują się sprawami imgracyjnymi, a które wyświadczają swoim znajomym niedźwiedzią przysługę, doradzając im w sprawach imigracyjnych. Tym sposobem na przykład ludzie wysyłają podania na program łączenia rodzin, który nie istnieje od 15 lat. Ale ponieważ ktoś przyjechał w oparciu o ten program 15 lat temu, więc doradza staranie się o przyjazd do Kanady w oparciu o ten program.
Tylko w ostatnim tygodniu miałam co najmniej 5 przypadków, kiedy ktoś zdobył informację o programach imigracyjnych od znajomych, sąsiadki, pani z biblioteki i pani z biura, które zajmuje się pomocą imigrantom po przyjeździe do Kanady (te biura to w ogóle osobny temat, to są biura, które pomagają imigrantom odnaleźć się w Kanadzie, one w ogóle nie zajmują się sprowadzaniem ludzi do Kanady, nie posiadają więc żadnych kompetencji w prawie imigracyjnym).
Zaskakujące jest jeszcze to, że osoba dzwoniąca jest często tak przekonana o swoich racjach, że niejednokrotnie próbuje mnie przekonać, że to ja się mylę. Czasami po prostu załamuję ręce. Jestem przekonana, że mimo rozmowy ze mną i uprzedzania, że dany program nie istnieje, albo że nie ma pan/pani podstaw do ubiegania się o pobyt stały w oparciu o dany program, to i tak dana osoba zrobi swoje. Nic na to już nie poradzę.
Wracając do tych przypadków z kilku ostatnich dni. Pewna pani chciała sprowadzić swoje dzieci do Kanady i ktoś jej doradził, żeby wypełniła dla nich aplikację humanitarną. Ta pani to zrobiła, zapłaciła w owym czasie jakieś 3,900 tysiące dolarów (opłaty procesowe i tzw. landing fee). Po niedługim czasie nadeszła decyzja, niestety negatywna. Ta sama osoba stwierdziła, że to przecież nieludzkie, trzeba się odwoływać. I ta pani przygotowywuje odwołanie, jednak zaczęła się teraz zastanawiać, czy dobrze robi, więc zadzwoniła do mnie do biura.
Po pierwsze, jeśli ktoś wypełnia aplikację samemu i wynik jest negatywny, to czy przy odwoływaniu się, jeśli jego znajomość prawa imigracyjnego nie zwiększyła się w owym czasie, ma większe szanse? Z reguły nie. Po drugie, czy jest w ogóle sens się odwoływać? W tym przypadku odwołanie nie ma najmniejszego sensu. Trzeba poszukać innych dróg, jeśli nie dzisiaj czy jutro, to przy dobrych chęciach i rodzinie w Kanadzie, te dzieci pewnie by się dało sprowadzić inną drogą.
Inny przypadek: dzwoni do mnie pani w sprawie 18-letniej córki, która poślubiła chłopaka w Polsce i chce oczywiscie sprowadzić go tutaj do Kanady. I ta pani się mnie pyta, jak córka ma to zrobić, skoro nie pracuje i nie ma żadnych dochodów. Oczywiście w takich sprawach dochód nie jest potrzebny, ale znajomi mówili co innego. Więc skoro dochód nie jest wymagany, to sprawa jest prosta, i ta pani sobie już teraz sama poradzi...Tylko proszę mi powiedzieć, jaka jest szansa sprowadzenia do Kanady kogoś, kogo zna się co prawda parę miesięcy z rozmów na Gadu-Gadu, ale którą osobiście zna się tylko przez parę tygodni. Jak przekonać urzędnika imigracyjnego, że związek jest prawdziwy? Jakie przedłożyc dokumenty, uzasadnienia? Nie mając odpowiedniej wiedzy fachowej, sprawa będzie szalenie trudna.
A propos wypełniania papierów przez kogoś. Pewnemu panu ktoś pomógł wypełnić papiery. On jest podpisał, czyli poświadczył, że informacje są prawdziwe. Okazało się, że poprzednia żona brała zasiłek, a on podpisał, że nie ma żadnych zaległości finansowych. Skłamał więc, bo był odpowiedzialny za spłacenie tych zaległości. Dopiero wtedy mógłby sponsorować kolejną żonę. On nie wiedział; osoba, która mu wypełniała papiery nie zapytała się, tylko sama stawiała krzyżyki gdzie popadnie. Skutek? Obecna żona dostała odmowę, a on został zdyswalifikowany jako sponsor. Doradzono mu odwoływać się. Ale w rzeczywistości taniej, szybciej i rozsądniej było by spłacić zobowiązania byłej żony. Apelacja w takiej sprawie nic nie da, bo urzędnik imigracyjny nie popełnił żadnego błędu.
Kolejny przykład, który nawet mnie zaskoczył, to sytacja, w której sponsorowani rodzice pobierali zasiłki społeczne, mimo że przez 10 lat od przyjazdu powinni polegać tylko na swoich dzieciach, które je sponsorowały. Okazało się, że ‘Social Services” weszły na dom dzieciom, żeby odzyskać, bagatela, 160 tysięcy dolarów! A przecież sponsorując rodziców podpisuje się zobowiązanie finansowe na 10 lat, i w takim kraju jak Kanada przepisy są egzekwowane.
Jeśli nam ktoś doradza, to zastanówmy się, jaką ma wiedzę na temat obecnie obowiązującego prawa imigracyjnego. Jeśli ta osoba mówi, że jest konsultantem, to sprawdźmy, czy jej nazwisko widnieje na liście konsultantów imigracyjnych „Canadian Society of Immigration Consultants” (http://www.csic-scci.ca).
Maria Krajewska
Doradca Imigracyjny
Członek Stowarzyszenia Kanadyjskich Konsultantów Imigracyjnych
(Canadian Society of Immigration Consultants, http://www.csic-scci.ca/)
Numer licencji MO41425, Full Member
Tel. (416) 545-1777
e-mail: maria@krajewska.com
www.krajewska.com